A zresztą, czy to w obłędzie, czy w melancholii - jak tu pisać, kiedy zmęczenie niczym dłoń w rękawicy chwyta za mózg i mocno ściska?j. m. coetzee, młodość
niedziela, 19 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
poniedziałek, 13 lipca 2015
sobota, 11 lipca 2015
poniedziałek, 6 lipca 2015
środa, 1 lipca 2015
ponoć (wedle orzeczenia specjalisty) najbardziej irytuje mnie brak kontroli oraz zawodzenie czynnika ludzkiego (nie, że wycie - ale nie spełnianie powinności/obietnic).
dzisiaj możemy zaobserwować klaudję w jej naturalnym środowisku (piżama i łóżko), kiedy to odlicza minuty do godziny 9.00, czekając na magiczne pojawienie się jednej brakującej oceny w usosie. poczucie niesprawiedliwości świata irytuje ją w nader znaczący sposób, wpływając na motorykę i retorykę. bardziej nerwowo odgarnia włosy do tyłu. dopija chłodną kawę. wciska klawisze. odświeża stronę. zastanawia się, w jaki sposób skomponować wiadomość tekstową do promotorki. zastanawia się, czy najpotrzebniejsze rzeczy zmieszczą się do podręcznego plecaka. czyści szkła w aparacie. szuka numeru telefonu do góralskiej rodziny, tej, która daje jej zniżkę na noclegi. zamyka zakładkę z pocztą akademicką. to już nudne. w imię czego się tak starać. po co poświęcać na coś pół roku życia, po co się angażować, po co przeżywać. o 9.00 zamknie też zakładkę z usosem. pójdzie pod prysznic. wróci do czytania książki, którą zaczęła wczoraj w tramwaju. zacznie sprzątać w pokoju. podejmie decyzję o kupnie materaca. pójdzie do sklepu z farbami i wybierze kolor nowych ścian. pewnie zadzwoni też do fryzjera.
a może znowu się położy. zamknie oczy.
dzisiaj możemy zaobserwować klaudję w jej naturalnym środowisku (piżama i łóżko), kiedy to odlicza minuty do godziny 9.00, czekając na magiczne pojawienie się jednej brakującej oceny w usosie. poczucie niesprawiedliwości świata irytuje ją w nader znaczący sposób, wpływając na motorykę i retorykę. bardziej nerwowo odgarnia włosy do tyłu. dopija chłodną kawę. wciska klawisze. odświeża stronę. zastanawia się, w jaki sposób skomponować wiadomość tekstową do promotorki. zastanawia się, czy najpotrzebniejsze rzeczy zmieszczą się do podręcznego plecaka. czyści szkła w aparacie. szuka numeru telefonu do góralskiej rodziny, tej, która daje jej zniżkę na noclegi. zamyka zakładkę z pocztą akademicką. to już nudne. w imię czego się tak starać. po co poświęcać na coś pół roku życia, po co się angażować, po co przeżywać. o 9.00 zamknie też zakładkę z usosem. pójdzie pod prysznic. wróci do czytania książki, którą zaczęła wczoraj w tramwaju. zacznie sprzątać w pokoju. podejmie decyzję o kupnie materaca. pójdzie do sklepu z farbami i wybierze kolor nowych ścian. pewnie zadzwoni też do fryzjera.
a może znowu się położy. zamknie oczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
