Zacząć od sprzątania pokoju, potem głowy.Poddasze nam przecieka i kapie, kapie, kapie, kapie, kapie, kapie, kap,kap,kap,kap,ie.
Dobrze, co wynika z porządków: {1} Groteska uraczyła mnie
cudownym spektaklem, takim ach i och!
Długą miałam przerwę od zasiadania na widowni, tak jakoś.
Tym bardziej czuje się bezradna i powalona na łopatki,
rozturlana w śmiechu. Genialne wyczucie czasu i konwencji.
Fenomenalne zgranie i wygranie.
A potem... bumtrach! I dostajesz w twarz!
W tę roześmianą i zapłakaną twarz! Wciąż masz ochotę płakać,
ale nie jest ci już do śmiechu.
Emocjonalna sałatka egzotyczna, podana do stołu; smacznego! Wypchajcie się! AAAAA CUDOWNE! a ten plakat?! ten plakat!
{2} sekcja voodoo: szpila wbita- ostatni wykład z Niedźwiedziem.
{3} w muzeum UJ jest Oscar. Jasna sprawa, szacun dla Jagiełły i Kopernika, ale- Oscar! Taki jak Meryl!
{4} kontynuacja sekcji voodoo: obserwowałam egzaminy PWST. Amen w pacierzu, nigdy tam nie dotrę, nie dopełznę. Vanitas vanitatum, et omnia vanitas.






