Miło jest być docenionym. I jeść szarlotkę na ciepło (wypieram ze świadomości, że z mikrofalówki).
Miło też jest pić wino (białe i czerwone, niestety nie robiąc z nich różowego). Miło jest słuchać.
Miło jest iść na przystanek.
Miło też jest pić wino (białe i czerwone, niestety nie robiąc z nich różowego). Miło jest słuchać.
Miło jest iść na przystanek.
Mniej miło jest, kiedy niemalże zabija się w tragicznym poślizgu chodnikowym, prawie łamiąc kość ogonową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz