niedziela, 20 stycznia 2013

019 & 020

Na parę dni wypaść z obiegu, jak kręg z kręgosłupa. Stąd już bliżej do kości ogonowej.
Chodnik postanowił pozbawić mnie czucia (chwila, zaraz- tak właściwie to właśnie bardzo czuję, nad-czuję, cholernie CZUJĘ) dolną część kręgosłupa. Egzystencja to dość kłopotliwa. Kiepsko z siedzeniem, tym bardziej z leżeniem. Nie siedzę, nie leżę, nie śpię. Chodzę wciąż boląc, bo bolą mnie też inne stawy z zastania.




Puk puk, licentia poetica: mam przejebane.

1 komentarz:

  1. Zdjęcie <3.
    Plus szczere wyrazy współczucia.
    Ja wypadłam z obiegu na dwa tygodnie. Porażająca głębia nieogarnięcia...;P

    OdpowiedzUsuń