moja rodzina okazała się gordyjskim węzłem zła.
splotła mnie w sieci nieporozumień i niedogadań.
zadusza mnie żywcem.
ale już raz wyciągnęłam rękę na powierzchnię, raz poczułam powiew normalności i wolności.
chcę tego u siebie. czy to tak dużo?
cena duszy, ha.
o ironio losu, za dwa dni rocznica ślubu
no, dawno się tak nie ubawiłam,
greccy bogowie to jednak mają niesamowite poczucie humoru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz