czas nie istnieje.
gdybym uznała, że mija zbyt szybko, miałabym trochę racji i trochę tautologii.
rozwarstwienie jest rzeczywiste.
odczuwalne.
nie zamierzałam brzmieć tak fatalistycznie (fatalnie?).
to kwestia niedopicia kawy.
jest mi w porządku.
świat wciąż wydarza się za szybko.
ale kto powiedział, że nie mogę go doganiać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz