czwartek, 27 grudnia 2012

050

Napisał 'do usłyszenia'. Zabrzmiało jakby co najmniej chciał do mnie zadzwonić.
Nie zadzwoni. Lepiej, że to wiem, niż nie wiem.
Dwa kieliszki wina, bardzo czerwonego i bardzo portugalskiego, wioną we mnie rzeczywistością. To szkoda.
Chociaż może i lepiej, bo moje serduszko po przeczytaniu "S@motności w sieci" jest jak poobijana puszka ciągnąca się po zakurzonej drodze za samochodem z napisem nowożeńcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz