Niebo stale się porusza wronami.
Mój własny 'kawałek cienia' zdecydowanie za bardzo się rozpanoszył i zbyt wiele przysłonił. Moja egzystencja przegrywa w konfrontacji z wiedzą, którą gromadzę. Żyje samymi sprzecznościami, jestem sprzecznością. Myślę jedno, robię drugie, albo w ogóle nie robię, mając na coś ochotę.
Oglądałam ostatnio piękny film, a przy okazji dowiedziałam się, że jestem nadwrażliwcem.
Chyba, że to zwykła nieporadność życiowa, rozlazłość charakterna albo melancholia pokrętna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz