czwartek, 15 października 2015

uczę O. partyzantki kulturowej - wiedziałam, że moje umiejętności w znajdowaniu fajnych gifów i obrazków reakcyjnych kiedyś się przydadzą.

zrobiłam dzisiaj też jeszcze jeden dobry uczynek, który skończył się lawiną szczęścia wyładowaną na mnie przez telefon. miło jest być miłym.

czasami byłoby fajnie ubrać się w coś szykownego i pójść na bankiet.
czasami takie okazje się trafiają.
czasami jednak...

no nic to. przyzwyczaiłam się do nie-świętowania-własnych-urodzin.


coraz więcej plików w folderach, sporo do czytania i rozważania. chodzenie do teatru też się opłaca. kupowanie książek, z którymi pracuję naukowo również jest dość sensowne, dobrze, że się tego nauczyłam. dobrze też, że moje pole badawcze wydaje się być coraz bardziej sprecyzowane.

a, doczekałam się pierwszej publikacji - rzecz tyczy się motywów roślinnych u Wyspiańskiego - do podglądu, o tu [klik].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz