brak uczuć można chyba wyjaśnić nadmiarem myśli.
a może niczego już nie muszę tłumaczyć.
myślałam, że wczorajszy brak jakiejkolwiek reakcji na kocham cię spowodowany jest zmęczeniem/irytacją. dzisiaj poparzyła się czymś w kuchni. również niczego nie poczułam. nawet standardowej empatii, od czasu do czasu uruchamiającej się nawet u najgorszych bydlaków.
nic.
zwyczajnie nic.
autopojetyczna pętla feedbacku.
kawa. miłego dnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz