niedziela, 26 kwietnia 2015

brak uczuć można chyba wyjaśnić nadmiarem myśli.
a może niczego już nie muszę tłumaczyć.
myślałam, że wczorajszy brak jakiejkolwiek reakcji na kocham cię spowodowany jest zmęczeniem/irytacją. dzisiaj poparzyła się czymś w kuchni. również niczego nie poczułam. nawet standardowej empatii, od czasu do czasu uruchamiającej się nawet u najgorszych bydlaków.
nic.
zwyczajnie nic.

autopojetyczna pętla feedbacku.
kawa. miłego dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz