M. zaklasyfikował piosenkę z ostatniego albumu Tymańskiego [i trochę Przybysz] jako rzecz dobrą. ja tam od dawna wiedziałam, że Przybysz robi dobrze głosem. no, a że Tymon postawił kiedyś piwo, to no,
pokój posprzątany
O. dzielnie pomaga mi od rana, znów pokazałam jej, że sprzątanie nie musi być przykrym obowiązkiem, a zdolności taneczne są rzeczą względną. zaplanowałyśmy nawet grilla na otwarcie sezonu, czujcie się zaproszeni. jeszcze tylko poukładać resztę książek i oblec pościel, a no i jajka. jajka najważniejsze. w tym roku forsuję wzory tradycyjne. taka jestem tradycjonalistka. ciekawe, czy babcia zadzwoni, żeby sprawdzić, czy byłyśmy do święcenia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz