środa, 12 sierpnia 2015

czytam 2. tom Dziennika Susan Sontag. co-po-nie-którzy twierdzą, że należy ona do kręgu pisarek pretensjonalnych*.

*pretensjonalny
1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się»
2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście»

myślę, że to działanie dywersyjnie, a może nawet partyzantka kulturowa - w każdym razie, ś-w-i-a-d-o-m-e działanie i pisanie. czego innego spodziewać się po autorce rozważań o campie.

"We wszelkim pisarstwie kryje się potencjalne - co najmniej potencjalne - oszustwo".


tararara. M. jest irytujący. intelektualnie irytujący i wyzywający. myślałam, że mam od tego wakacje, artykuł jednak sam się nie napisze. obłożę się wiatrakami i kostkami lodu i kotami i to napiszę, cholera jasna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz