piątek, 19 grudnia 2014

bycie córką zamiast synem to żywot ciężki.
ale przynajmniej umiem pić wódkę, co jest przydatną umiejętnością, jak sądzę.


w zeszłym roku miałam pokój przystrojony w białe lampki, teraz mam pomarańczowe. to jeden z mniej lubianych przeze mnie kolorów, ale cóż.
przywiozłam ze sobą dużo książek, siedzę na parapecie, słucham Leonarda Cohena.

na podwórku nie działają lampy, nie wiem, czy mówię do mojego kota.
cisza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz