środa, 10 grudnia 2014


ocenianie książki po okładce ponoć jest złe. rozumiem, że zło dotyczy tylko momentu, w którym przekreślamy daną pozycję, bo brzydko wydana, albo nie lubimy nazwiska autora. bo ocena okładki jest chyba ważna, szczególnie dla mnie, nie dość, że wzrokowca, to jeszcze bibliofila. 
M. szarpnął się na okładkę, która mi się spodobała, bo obraz Durera. nadzienie książki okazało się jednak równie wartościowe. może więcej, okazało się mi pisane? 







TEATR POST MORTEM


Uczą nas o śmierci sztuk i teatrów,
Mówią nam o śmierci kultury Słowa,
Lecz grymasy triumfu kłócą się z prawdą. 

Bo sztuki trwają pomimo swej śmierci,
Bo Teatr trwa, dopóki trwają twarze, 
Pomimo grymasów, bez względu na triumf. 

Lecz ty nie mów ludziom bez wyobraźni, 
Że właśnie wyobraźni im brakuje -
Będą to twoi najwięksi wrogowie.

Staraj się wskrzesić język, choćby martwy, 
Jego pośmiertne losy będą zbawcze
Dla tych, którzy śmierć języka przetrwają. 

W tworzeniu najbardziej unikaj wzgardy, 
Dla najwyższych uczuć metafizycznych. 
Nadadzą ci one lotu i mocy. 

Miej oczy otwarte na przemijanie. 
Wchodź do teatru, jakbyś miał już nie wyjść. 
Wszak motto głosi: "Nie tylko dla żywych". 

Nie lękaj się czerpać z tradycji tego,
Co na zawsze już zaginęło w piachu.
Każdy papirus ma swego znalazcę.

Pisz myśląc o własnym Archeologu. 

A.M. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz