niedziela, 2 września 2012

011

W ten sposób to ja tu daleko nie zajadę.
Dystans i kalkulacja.
Postanowienia- nie usuwać postów, taki tam dowód własnej głupoty, przestroga na przyszłość; nigdy nie pisać pod wpływem złości/alkoholu -niepotrzebne skreślić.

Pudła spakowane, bety wyniesione do piwnicy, w pokoju puste regały, szafa i komoda.
Od razu więcej miejsca na nie chaotyczne myśli. Intrygująco się to wszystko dzieje, i ze mną i we mnie.

Czasami mam wrażenie, że jestem mrożkowskim 'pakietem ideii', jedną z jego nie-formalnych postaci.
To możliwe, żeby jeden człowiek tyle czuł, tyle myślał? O sobie, przeciw sobie, za siebie.
Wertuję Dzienniki, szukam jakiegoś punktu zaczepienia, ale chyba nie o to mi chodziło, kiedy otworzyłam ten post. Spróbuję po kawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz