czytam tomik poezji wydany w 2012 roku, tak w XXI wieku też piszemy wiersze.
czytam, bo muszę na zajęcia. czytam Bargielską bez znajomości Bargielskiej. nie mam pojęcia kto i co, tym bardziej, dlaczego. więc czytam, zbyt szybko, prozaicznie.
pdf, z którego czytam, własnie się zaciął. tak, zgadzam się, czytanie z pdf-a nie jest czytaniem, a poezji to tym bardziej. cóż poradzić, materiały dydaktyczne tak mają.
***
Suzanne
Jest bez reszty skupiony na sobie
i wyraża to, wspominając poszczególne części
mojego ciała. Ja też już nie bardzo pamiętam, jak wygląda.
Jednak wychodzę do ogrodu, skoro mogę.
Nie sądziłam, że istnieje tyle nocnych zwierząt.
Tyle pierwotnych robaków i rodzajów ciemności.
***
cytowanie poezji nie jest właściwie cytowaniem, to gest dużo bardziej dramatyczny i gwałtowny, niż zwyczajne cytowanie prozy. wydzieram jakąś całość, zbyt intymnie naruszam.
pomimo oczywistej i nieskrywanej niechęci do prowadzącej zajęcia, mam pomysł/zamysł, ba - mam obraz. zachowam dla siebie, chyba, że będę musiała napisać recenzję.
czy ja nie prosiłam o kawę? Jakąś godzinę temu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz