sobota, 3 stycznia 2015

zerwana, a raczej odpadnięta roleta leży na podłodze. wypiję kawę, to naprawię.
przeglądam filmweba, szukam tematu do pracy na gender(y). ciężki wybór i dobór, kilkanaście zakładek czeka na weryfikację. wczoraj wysłałam już jedną zaliczeniówkę. gwiazdka dla/ze mnie.

w głośnikach Henry Wolfe. moje trzy ulubione piosenki brzmią dziwnie na tej płycie, na yt były jakieś inne aranżacje, co to za kombinacje. no i pewnie, że trafiłam na niego, bo jego mamą jest Meryl Streep. ale oprócz tego, że ma genialną mamę, ma też genialny talent [przypadek?].

chyba zaczynam się ogarniać, trochę planów na dzisiaj jest, się zobaczy jak z realizacją. świeci słońce, więc szanse na powodzenie są całkiem spore. pozwólcie tylko, że przemycę moje koty do pokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz